Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
:(

:(

,,ZACHCIANKA
Istniejąc
chciałabym na mgnienie oka
doznać
nieistnienia.
Kiedy przestanę istnieć,
będzie to już
niemożliwe."A.Swirszczynska
Godzina 6..pobudka. Właściwie obudził mnie chomiś probujacy wydostac sie z akwarium.
Wkoncu uda mu sie uciec..musze pogadac o tym z Mojzeszem.
,,Dlaczego ja tak kocham zwierzeta?"..mysl towarzyszacza mi przy wstawaniu.
Wchodze do pokoju..wlaczam komputer,biore do reki gitare...
Bolą mnie opuszki,nie da rady..moze jak wróce ze szkoły to będę mogłą sobie pograć...
Heh..a teraz patrze z obrzydzeniem na stojąca przede mną kawe..i wiem,że muszę ją wziasc..
Tak samo jak wiem..że musze ja wypic,popic tussi,umyć się,ubrać,wyjść z psem i do sql.
Wczoraj zagadałam na gadu do Pawła..nie była to długa rozmowa..bo i nawet nie planowałam takiej
przeprowadzić..
Rzucił szkole...Jego sprawa,aczkolwiek moim zdaniem idiotyzm..
W kazdym razie już nikt nie powie,że to moja wina..tak jak obwiniali mnie do tej pory za wszytskie jego problemy..
Albo on obwinial?
Bez sensu.Ja staralam sie pilnowac,zeby chodzil do tej chorej szkoly..
Ale oczywiscie wszystko spadlo na mnie...
Wogole wszystkie jego problemy to niby moja wina
Niecierpie go za to.
Za te wszystkie kłamstwa. Za zdrade i chore historie.
Za to oczernianie mnie na każdym kroku. Za brak poczucia jakiej kolwiek winy.
Za agresywnosc. Za zmuszanie mnie do wszystkiego siłą.
Za te siniaki,które miałam.
Za ból który czułam.
Za łzy które wylałam.
Za to,że robił z siebie sierote..
Za to,że mu wierzyłam.
,,Największe szczeście jakie mi dajesz,to to,że Cie nie kocham. Wolność" A.Swirszczynska
Heh..faktycznie.
Siegajac pamiecia w przeszlosc..za nim poznalam Pawla..mozna by stwierdzic..ze byłam niezwykle szczęśliwa osoba..
Bez wiekszych problemow..
Ehh..
Oczywiscie,nie wszystko było po mojej myśli...
Wkońcu to własnie wtedy był rozwod rodzicow..
Właśnie..co za zbieznosci..
Najlepszy okres mojego zycia w towarzystwie..był zarazem najgorszym w rodzinie...
I chyba strasznie mi sie wszystko pomieszało..gdy poznałam Pawla..
Oh,na poczatku było fajnie.
Asia mnie wczorja uswiadomila.
Zerwałam z Mateuszem dlatego,ze miało być pianie.
No bo Paweł troche inny w długich włosach,ubrany na czarno,słuchający fajnej muzy..
I jeszcze zamiatający na gitarze..
Z przyjacielem,który zarywał do mojej przyjaciółki..
Oh,cuud mióóóód....
NIezwykle mi sie to podobało.
Też byłam wtedy bardzo szczesliwa.
Pamiętam jak wyjechałam na kolonie.
Miałam do kogo tesknic,miałam komu być wierna..
Miałam kogo kochac..
Miałam do kogo wrocic...
I nawet spoko było..
Niepochamowana radosc po powrocie...
Hehe i słowa Pawła
..że urosłam:D
Urosłam? Ciekawe..a moze to Anka była mała i mu sie przestawiło?
Wcześniej sie nad tym nie zastanawiałam..
Teraz to właściwie nie istotne...
Odkąd dowiedziałam się,że Pawel mnie zdradza..
Chociaż starałam sie w to nie uwierzyc...
Zaczelo sie mnostwo problemow...
I od tamtej pory...
Nigdy jeszcze nie poczułam się szczęśliwa...
Nie tak,jak przedtem...
Nie zaznalam tego błogiego uczucia..
Chociaż..
Może przez chwile,gdy wrociliśmy do siebie..po wakacjach..
Ale nie..to też nie to..
Heh..czasami tesknie za nim..
Tesknie za tym uczuciem..
Za tym co było..
Za czasem..
Który przeleciał mi przez palce..
I żałuje tych wszytskich zmarnowanych chwil..
Tych chwil,które nie dawały radości..
TYch,które były pełne złości..
TYch które zmarnowałam..
Tych których nie chciałam..
Żałuje..
Ale nic na to nie poradze..
Nigdy mu tego nie zdradze..
Bo..
Nie chciałabym do tego wrócić..
Nikt nie mógł by mnie do tego zmusić..
Bo wiem,że to było złe
że chociaż tak kochałam..
to jego serce było nieczyste..
nie rozumiał,że cierpiałam..
teraz nie kocham..
nie szlocham..
tylko wyobraznia ponosi mnie..
w marzeniach zatapiam sie..
cos w glebi mnie..
wciaz tkwi..
wspomnieniami sie zywi..
ale dlaczego?
ale po co?
dla kogo?
o co?
o kim?
z czym?
gdzie?
jak?
kiedy?
Chciałabym o nim zapomniec..
Na zawsze.
Zeby nie bolala mnie jego krzywda.
Zebym nie przejmowala sie jego nieszczesciem.
Nie. To nie milosc.
To sentymentalnosc.
To nienawisc do zmian.
To sklonnosc do zycia wspomnieniami.
To ciagle porownywanie chwili obecnej do przeszlej.
To cos co mam od dziecka.
Cos czego chcialabym sie pozbyc.
By moc spokojnie zyc..
Heh..i wstyd mi.
Wstyd mi ze tesknie.
Napelnia mnie to obrzydzeniem.
Ciesze sie,ze on kogos ma.
To taka ulga.
Taki kamien spadajacy z serca.
Cos co pozwala mi wierzyc.
W co wierzyc?
W cos.
Cos co pomaga mi rozumiec.
Cos.

,,NA KOLEJOWYCH DWORCACH
Są stare wariatki,
co noszą w tobołku na plecach
cały majątek.
Włóczęgi, co kulą się
nocami na kolejowych dworcach.
Chorzy, co czekają na w szpitalu
na ostatnią operację.
A ja straciłam tyle czasu
z tobą." A.Swirszczynska
Poprostu wszystko jest inaczej niż było...
Wieloma chłopcami probowalam sie zanteresować..i nigdy nie wychodziło..
Za każdym razem czułam,że nie mam co próbowac..
Bo to nie to..
A teraz poznalam Mojzesza...
I...
To jest blizsze idealu...
Ale w dalszym ciagu czuje,ze to niedokonca to..
Jednak staram sie to ulozyc...
Zeby to właśnie było to...
Staram sie z nim zaprzyjaznic...
Za wszelka cene..
Heh..jak to Asia powiedziala..
Chwytam sie go..
Jak tonacy brzytwy...
Może to jest egoistyczne...
Ale przecież ja tego nie chciałam..
To on sie wprosił...
Wiec poszlam mu na reke...
Z drugiej strony..
Obiecałam sobie..uroczyście..
Że nigdy nikogo mocno nie pokocham,bo to nie ma sensu..
Obiecałam to sobie..i nie chce mocno kochać...
,,ODWAGA
Nie będę niewolnicą żadnej miłości.
Nikomu
nie oddam celu swego życia,
swego prawa do nieustającego rośnięcia
aż po ostatni oddech.
Spętana ciemnym instynktem macierzyństwa,
spragniona czułości jak astmatyk powietrza,
z jakim mozołem buduję w sobie
swój piękny człowieczy egoizm,
zastrzeżony od wieków
dla mężczyzny.
Przeciw mnie
są wszystkie cywilizacje świata,
wszystkie święte księgi ludzkości
pisane przez mistycznych aniołów
wymownym piórem z błyskawicy.
Dziesięciu Mahometów
w dziesięciu wytwornie omszałych językach
grozi mi potępieniem
na ziemi i w wiecznym niebie.
Przeciw mnie
jest moje własne serce.
Tresowane przez tysiąclecia
w okrutnej cnocie ofiary"A Swirszczynska
Właśnie,maceirzynski instynkt..
Zawsze miałam poczucie,ze musze sie kims opiekować..
Ze swoje zycie musze oddac..dla pomocy innych..
Od dziecka tak mam..
Tylko..najchetniej pomagalabym obcym ludziom..podczas..
gdy to ci najblizsi tej pomocy potrzebuja..
gdy oni o nia wolaja..ja uparcie szukam tych..tam..daleko..
tych obcych..ktorych sie nie wstydze...
Ehhh..jakie zycie jest skomplikowane!!:\
Zmieniajac temat..
Robie te brzuszki co wieczor..
I jakos marnie mi idzie..
Nawet przysiady zaczelam..
Ale kondycji jakos nie mam lepszej..
Znaczy czuje,ze moge tego zrobic coraz wiecej z czasem...
Ale co z tego?
Ehhhhhhhh...
Heh..jest 7:36 na 8 mam do sql..
a ja siedze..w pizamie..
pisze notke,slucham muzyki..czytam wiersze..
i nie bardzo chce mi sie zbierac..
Czy to kolejny raz..kiedy spoznie sie do szkoly?
Spoznie sie na fizyke..
Na lekcje na ktora spozniam sie notorycznie...
Heh..
Dobra...Nie no,musze sie zebrac..Musze isc..i trwac..nie dodam teraz notki..dodam po powrocie..byc moze cos jeszcze dopisze..
Nie spóźniłam sie do szkoły..bynajmniej udało mi sie zdażyć dojść przed sprawdzeniem obecności...
Nie było angielskiego..niepohamowana radość. Nie cierpie tej nauczycielki.
Na w-f odbiajałam piłke z Dorotą. W siatkówke z nimi nie grałam. Nie lubię tego.
Z informatyki będę miała 3+ na semestr.
Z matmy też 3 bede miec. Chociaz pisalismy dzis kartkowke.
Wszystko sciaglam:D
Heh...
Aśki dziś nie było w szkole..śpiewała na jasełkach..
Heh..
Zauwazyłam,że jak jej nie ma..
To jestem bardziej agresywna;D
I jawniej okazuje niechec do niektorych ludzi:D
HEhe..moze dlatego,ze jak jestem z Aska to mamy inne rzeczy na glowie;D
Heh..wogole zauwazylam ze z czasem staje sie coraz bardziej chamska..
To zle?
Nie dla wszystkich..tylko dla tych..ktorych nie lubie..
A nie lubie dlatego,ze wciaz mnie oklamuja..
Albo dlatego,ze one sa chamskie...
Heh..no coz...
Dziwne to moje zycie..
Dziwne sa zmiany czlowieka..
Dziwny jest bol...
Co tylko na okazje czeka..
I ja dziwna..
TAk niepokojaco
Zimna..?
A jesli opadlabym na dno
Kto by mnie stamtad wyciagnal?
W tym cale sedno..
..smiech by powoli gasnal..
i pomocy z nikad
Eh...
Czasami nie mamy na nic siły..
Nie mamy siły by poprostu trwać..
Być niewolnica u Biały Człowiek.

Problem malżenski

Biały Człowiek czasem dobry o tak
odkurzyć podłogi
grać w karty z dziećmi jak wakacje.
Biały człowiek być w kurewsko zły humor
i mówić złe słowa
dużo dni.

Biały Człowiek nie znosić niedbała robota.
Nie znosić smażone mięso.
Nie znosić głupia mowa.
Biały Człowiek wpaść wielki gniew
jak potknąć o buty dziecka.

Być niewolnica u Biały Człowiek.


Urodzić dzieci od Inny Człowiek.
Urodzić dzieci od Biały Człowiek.
Biały Człowiek zająć się
płacić za wszystkie dzieci.
Nigdy nie być wolna od Wielki Dług
u Biały Człowiek.

Biały Człowiek robić pieniądze w Praca
Biały Człowiek kupować rzeczy
Biały Człowiek kupić żona.

Żona prać sos
żona gotować brud
żona sprzątać resztki
być niewolnica u Biały Człowiek.

Biały Człowiek myśleć dużo wielkie myśli
oszaleć?
Być niewolnica u Biały Człowiek.
Biały Człowiek upić się tłuc łamać rzeczy?
Być niewolnica u Biały Człowiek.

Biały Człowiek mieć dosyć stare piersi stary brzuch
Biały Człowiek mieć dosyć stara kobieta
mówić iść do diabła?
Biały Człowiek mieć dosyć
dzieci od Inny Człowiek?

Być niewolnica u Biały Człowiek.
Czołgać się na kolanach
błagać
być niewolnica u Biały Człowiek.
S.Akesson
Mamy tu..bardzo ladnie pokazany przyklad uzalezenia..
Zaleznosci..
Niesamodzielnosci..
Smutne..ale jakze czesto tak wlasni jest...Zreszta..
Podoba mi sie ten ,,wiersz"
Eh...
Jezu..ale mam humor zjechany...
Normalnie masakra..
Zwariuje zaraz...
Heh..pogram sobie na gitarze moze?
nom nie bola mnie juz opuszki..
no to ide grac..
dodam ta notke wkoncu
bo jak zwykle o niczym...
a dluga chyba juz:D

,,Polub mnie taką, jaka jestem.
Nie próbuj zmienić, złamać, zgiąć.
Pozwól mi śmiać się, kłamać, tęsknić,
dobrą być czasem, często złą.

Pozwól mi wracać i odchodzić,
pozwól mi cierpieć, płonąć, krwawić,
ja tak już muszę, ja tak zawsze,
i wszystkie twoje prośby na nic.

To by tak dobrze było, pięknie,
i wtedy bym cię kochać mogła —
Skryj, miły, w kocie poduszeczki
twoje drapieżne szpony orła."
E.Szemplinska
Ehhh..gdyby na prawde istnial ktos taki..
Kto potrafilby zaakceptowac wszystko.
Kto poprostu by zrozumial.
Pokochal cala.
A nie tylko oczy czy usmiech.
A nie tylko to jak slodko potrafie mowic.
A nie tylko przytulanie i pocalunki.
Nie tylko to co najlepsze.
Ah,zycie.
Milosc..jak roza..
daje poczucie piekna..
do poki nie zwiednie..
a pozniej jest wyrzucana..
Gdy znika slepota naszego uczucia..
Gdy odkrywamy prawde..
Zauwazamy ze to nie jest doskonale..
Widzimy w sobie ludzi, nie boga..
Szukamy dalej..myslac,ze to nie ten przystanek..
I wcale nie myslimy o tym..
Ze tam bedzie tak samo...
Ze nie mozemy byc wiecznie slepi..
Nasze oczy przyzwyczaja sie do ciemnosci..
I zaczniemy dostrzegac to,co niewidoczne było wczesniej...
I znow odbijemy od portu..
W poszukiwaniu idealu..
Ktorego nie ma..
Zwijam sie teraz..
Bo czuje ze mi zle..
Ze mi czegos brak..
Ze wszytsko to jedno wielkie klamstwo..
Heh..
Czuje sie pusta w srodku..
I nie wiadomo dlaczego..
mam ochote plakac..
Ale nie zrobie tego..
Wezme gitare..pogram..
Pozniej puszcze muzyke.
Moze poloze sie spac?
W takich chwilach mam wrazenie,ze wszYstko jest bez sensu..
I to boli.
Ale niewazne.
Koniec.
Koncze.
Pa

I modle sie by los nieopatrznie zwrocil mi Cie 14:53:54 9/01/2007 [Powrót] Skomentuj



Nie ozna by obrucic szablonu,aby latwiej czytac Twoje tresci??? Bo nie sa krotki i latwiej byloby czytac :)
Malcia 10:30:13 1/02/2007
| brak www IP: 83.77.161.248

I tylko hustawki nastroju...:)
Pozdrowionkaaaa
Malcia 10:26:40 1/02/2007
| brak www IP: 83.77.161.248

jejciu dobrnac do konca bylo ciezko ale sie dalo :P niewiele-chce.blog4u.pl
karolina 15:05:31 16/01/2007
| brak www IP: 83.7.132.253

Jak dziura to cierpienie
A my musimy trwac
Jak wszechswiat wielkie to Nasze cierpienie
A zewszšd brak siwatła
Cierpienie zniewala urokiem swym
Brak słow by sie
Przeciwstawic

Brak mi słów
Przepraszam
majka 12:30:23 14/01/2007
| brak www IP: 83.27.239.172

Ah ... =( ... nie wiwm czymu ... nie wiwm jak ... ale dokladnie czuje to samo ... no moze nie zawsze i nie wszystko ... ale tak wiele sie zgadza ... Tylke ze ty zalujesz wszystkiego co bylo ... i potrafilas zapomniec ... ja siedze dalej w tym ... nie zaluje niczego ... a jedynie jesyem zla na siebie ... =( ... Ah ... i codzinni mnie to tak meczy ... wczoraj byla juz wogole katastrofa ... ale moja sis mnie wyciagnely z tego ... i teraz wiwm ... ze musze sobie radzic ... i ze musze przeciwstawic sie temu ... Mam nadziej ze mi sie uda ... Ahh ... Bedzie dobrze ... Napewno ... Musi ... Ajjj ... A ty znow widze odchudzanie ... a ja znow wpieprzam czekolade ... =] ... Hihi ... aj aj aj .. dobra ... ja juz nie pamietam co tam bylo ... Hmmm ... przykre ale prawdziwe ... To 3m sie i pa
PUNKala 15:49:23 9/01/2007
| brak www IP: 83.27.127.177







LOOK || ADD
..:Strona Główna::.



Moja Tabliczka Mnozenia



• quod me nutrit, me destruit - co mnie żywi, niszczy mnie
• porażka nie wchodzi w rachubę
• jedz mniej, waż mniej
• jesteś tym, co zjadasz
• kalorie nie są w stanie cię uszczęśliwić
• wszystko jedno, gdzie się żyje raz się chudnie, raz się tyje
• jedzmy mniej, aby inni mieli więcej
• jeśli zaczniesz jeść, nie będziesz mogła skończyć
• w ogóle nie myśl o jedzeniu i nie jedz: jedzenie sprawia, że stajesz się gruba
• najgorsze uczucia nadchodzą po tym, jak ktoś powie ci, że jesteś gruba
• jedzenie jest moim wrogiem
• nie wolno mi chcieć
• perfekcja NALEŻY sie tylko silnym, sama nie przyjdzie, trzeba na niš pracować

2007
Maj
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec


Blog Majeczki:*
Blog Mateuszka:)
Blog Kasienki:)
Moje zdjecia jak chcecie:P
Blog Sylwi:)
Dokarm Vampirka (proszeee:*)